wtorek, 24 listopada 2015

#dwudziesta pierwsza (12)

-Dobrze, że już jesteście - Staś wybiegł z domu zanim dążyłyśmy wejść na podwórko. Przyłożyłam palce na usta dając mu do zrozumienia, żeby nie mówił nic przy Poli, kiwnął tylko głową.
- Mama już wróciła? - zapytałam.
- Nie, będzie wieczorem. Nie dzwoniła do Ciebie?
Zaprzeczyłam ruchem głowy, w ciszy we trójkę weszliśmy do domu. Pola wbiegła pierwsza i zatrzymała się na wejściu kuchni.
-Co tutaj się stało?

czwartek, 5 listopada 2015

#ten słodki uśmiech (11)

- Nie nic, nie ważne... - zbyła mnie Zuzia.
- Ale jesteś mocno zmartwiona, no powiedz no... - próbowałem coś z niej wydobyć, ale chyba na marne. Westchnęła tylko i lekko przyspieszyła kroku.


sobota, 3 października 2015

#wycieczka na stadion (10)

   Wstałem dość wcześnie, tak tego nie lubię...  Nie pamiętam czy coś mi się śniło ale za to czułem się dziwnie wyspany. Pierwszy raz miałem takie uczucie - to będzie dobry dzień- pomyślałem. Przetarłem oczy i sięgnąłem pod poduszkę po telefon, ogarnąłem internety, odpisałem na wiadomości na fejsie, zesnapowałem moją zaspaną mordę... tak teraz można było się podnosić. Całe szczęście mama ostatnio się zlitowała i rozpakowała pudła z moimi ubraniami.

poniedziałek, 14 września 2015

#trochę relaksu (9)

Po prawie godzinnym spacerze wreszcie dotarłyśmy na miejsce. Miniplaża oblepiona była w ludzi maksymalnie, nie było gdzie nogi postawić, a co dopiero się rozłożyć.
-Patrz może tam? - pokazała mi ręką Patka.
-Oj niee, mam dosyć dzieci - zaśmiałam się - może tam, koło pomostu?
-Chyba innej opcji nie mamy - westchnęła tylko, uśmiechnęłam się do niej i poszłyśmy w kierunku wybranego przeze mnie miejsca. Po niedługiej chwili siedziałyśmy już na kocu, dopiero wtedy Kacper mi odpisał.

piątek, 28 sierpnia 2015

#dosłownie 5 minut (8)

   Siedziałem z Patrycję przed jej domem, na szczęście nie zauważyła, że ruszałem jej telefon. Zdobyłem to co chciałem, może nie w taki sposób jaki chciałem, ale liczy się efekt, nie?
 -No i to było tak, że Zuźka zaczęła się z Kacprem spotykać..

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

#SMS (7)

   Kim ten Kacper do cholery? Za kogo o się uważa?! Zresztą, przez ostatnią godzinę już nie wiedziałem co się dzieje. Musze dowiedzieć się co jest między Martą i Kają a długowłosą, i chyba już wiem kto mi w tym pomoże. Jest tylko jeden mały problem...

piątek, 24 lipca 2015

#spojrzenie (6)

...myślałam, że się tam zapadnę pod ziemie kiedy na mnie spojrzał. Miał taki przeszywający wzrok, aż przeszły mnie ciarki. Na jego kolanach siedziała Marta...no tak, mogłaś się spodziewać, że prędzej czy później ona i Kaja się do niego dobiorą. UGhhh... małpy jedne!
  •  
  •   
  •  
  Nie wierzyłem własnym oczom. To ona.

poniedziałek, 20 lipca 2015

#boisko (5)

-Pola... wyłaź z tego okna - zganiłam ją szeptem - wracaj do łóżka.
-On się tu popatrzył - powiedziała cicho Pola podchodząc do mojego łóżka - mogę z Tobą spać?.. - westchnęłam tylko i odchyliłam kołdrę, żeby mogła się wślizgnąć.
-To co? Kogo tam widziałaś?

poniedziałek, 13 lipca 2015

#długowłosa (4)

  Ubrana tylko w koszulkę i spodenki do spania wybiegałam zapłakana z domu. Znów to zrobił. Policzek piekł mnie niemiłosiernie i już wiedziałam , że moje ramie nie obejdzie się bez wielkiego siniaka. Niech usmaży się w piekle, sadysta jeden! I za co to dostałam? Bo za późno wróciłam? Bo zmokłam? Byłam na niego taka zła, czułam się taka bezsilna i poniżona...  ale co ja mogłam zrobić, postawienie mu się nic nie da, a tylko pogorszyłoby to sprawę. Dobrze, że mama w porę zabrała Pole z pokoju...

sobota, 11 lipca 2015

#to źle się skończy (3)

  Świetnie! Czy jest coś lepszego niż ulewa 30 minut i od domu? Patrycja to ma pomysły ale jakby nie patrzeć, bez niej moje życie byłoby za bardzo zwycajne. Moja kochana czarnula, zastanawiam się co ona robiła, że tak urosła, jest całą głowę wyższa ode mnie! Wielkolud! Haha. Zazdroszczę jej koloru oczy, są takie... takie... aż czarne. Ma taki głęboki, wyrazisty wzrok.

czwartek, 9 lipca 2015

#nie zawsze wiemy wszystko (2)

  Znów mi się to przyśniło, czemu wciąż mnie to prześladuje?... Przecież to stało się tak dawno.
Z przyspieszonym oddechem szybko się obudziłem, promienie słońca przedzierające się przez niezasłonięte jeszcze okna wyrwały mnie doszczętnie ze snu. Było chyba jeszcze wcześnie, wszyscy spali. Zszedłem na dół do kuchni, żeby napić się wody. Przez kuchenne okno widok był podobny jak z mojego pokoju,  nasze nieurządzone jeszcze podwórko i las, coś mnie w nim intrygowało. Trzeba zrobić sobie do niego małą wycieczkę.

środa, 8 lipca 2015

#nigdy nie mów nigdy (1)

  Patrycja chciała mnie wyciągnąć na spacer ale jak zwykle nie mogłam... kochane rodzeństwo grrr. Chciałbym zobaczyć jak to jest móc robić to na co się ma ochotę i nie przejmować się niczym. Jasne, rozumiem, że nie żyjemy w luksusach i obowiązki zawsze były są i będą na pierwszym miejscu, ale żeby aż tak? No cóż, to już chyba nigdy się nie zmieni...