poniedziałek, 14 września 2015

#trochę relaksu (9)

Po prawie godzinnym spacerze wreszcie dotarłyśmy na miejsce. Miniplaża oblepiona była w ludzi maksymalnie, nie było gdzie nogi postawić, a co dopiero się rozłożyć.
-Patrz może tam? - pokazała mi ręką Patka.
-Oj niee, mam dosyć dzieci - zaśmiałam się - może tam, koło pomostu?
-Chyba innej opcji nie mamy - westchnęła tylko, uśmiechnęłam się do niej i poszłyśmy w kierunku wybranego przeze mnie miejsca. Po niedługiej chwili siedziałyśmy już na kocu, dopiero wtedy Kacper mi odpisał.